Moja przygoda z szydełkowaniem zaczęła się właściwie od dywanu będącego prezentem dla mojej najwspanialszej siostry na świecie, za który zabrałam się niedługo po wypróbowaniu sznurka na koszykach, o których pisałam tutaj. Sznurek zakupiłam w sklepie internetowym MILA Druciarnia, natomiast schemat wraz z dokładnym omówieniem znalazłam na stronie z najcudowniejszymi dywanami ze sznurka, jakie widziałam – Latające dywany.

                      

Potem jeszcze kilka razy robiłam ten dywan, zmieniały się tylko kolory 😉 Na sowę zużyłam od 10 do 11 motków sznurka, wykonałam szydełkiem nr 10. Ze względu na grubość sznurka, robi się bardzo szybko, sowa dosłownie rośnie w oczach 😉  Można ją położyć w salonie, sypialni, a nawet pokoju dziecięcym. Gdy się zabrudzi, można wrzucić do pralki i wyprać.

     

Taki (lub inny) dywan, to fajny pomysł na prezent na parapetówę lub odwiedziny przyjaciół lub rodziny po remoncie.

Udostępnij: